sobota, 18 kwietnia 2015

HYPNOTIZING BEAUTY - moje kosmetyczne hity | Nowy portal


Hej Kochani :) Chciałabym Wam przedstawić zapowiadaną nową rubrykę na blogu o pielęgnacji urody i kosmetykach.  Możecie wejść bezpośrednio na www.hypnotizingbeauty.pla także w klikając na zakładkę Beauty na tym blogu. Będę prezentować tu kosmetyki, których używam, a także nowości kosmetyczne warte polecenia. Wszystkie produkty są przeze mnie przetestowane, opisane i rzetelnie zrecenzowane. Na stronie będę zamieszczać, tylko te najlepsze :) Zapraszam!

Mamy wiosnę, zbliżają się wakacje, W związku z tym postanowiłam zaprezentować Wam na stronie głównej, zajawki recenzji kilku moich kosmetycznych hitów, które na tą porę roku będą moimi niezbędnikami. W rubryce o kosmetykach znajdziecie ich dużo więcej ;)





GDZIE KUPIĆ: Sephora.pl (mają wyłączność)

Najlepszy podkład do skóry mieszanej i tłustej ever. Tak się składa, że właśnie taką mam. Fluid ma płynną konsystencję, jest niesamowicie delikatny. Jest to podkład budujący, możemy uzyskać nim od delikatnego krycia do średniego. Wielkiego efektu rozświetlenia nie zauważyłam, ale to dobrze, gdyż nie ma połyskujących drobinek. Mogę go przyrównać do Lancome Teint Miracle. Zarówno, jeśli chodzi o konsystencję, właściwości i wygląd buzi po jego nałożeniu. Z taką różnicą, że podkład Lancome bardziej nadaje się na wieczór, ze względu na obecność rozświetlających pigmentów. Ten jest idealny na dzień. Używam koloru 34 Medium Beige (zdjęcie wyżej). Buzia wygląda po nim bardzo naturalnie, bez efektu maski, praktycznie nie widać, że mamy podkład na twarzy:)


______________________________________________________________________________




GDZIE KUPIĆ: Douglas.pl  oraz Sephora.pl

Gdybym miała opisać ją jednym słowem to brzmiałoby ono: NIESAMOWITA! Od kiedy ją otrzymałam, z każdą chwilą zakochiwałam się w produkcie coraz bardziej. Od pięknego pudełka i momentu otwarcia, z którego ulatniał się przepiękny, delikatny migdałowo-kokosowy zapach. Po zastosowaniu wiedziałam, że nie będzie to tylko przelotna miłość ;) Maseczka ma konsystencję masełka, niesamowicie nawilża skórę. Stosowałam naprawdę wiele maseczek, lecz z takim efektem nawilżenia jeszcze się nie spotkałam. Skóra po niej jest wyjątkowo miękka i delikatna. Prawdziwa magia! 


______________________________________________________________________________



                                                GDZIE KUPIĆ: xen-tan.pl (strona producenta)
Dark Lotion - be-lux.pl 
Moroccan Tan - be-lux.pl


Zacznijmy od tego, że nie chodzę na solarium, ponieważ cenię sobie swoje zdrowie. Przetestowałam też wiele samoopalaczy, jednak najczęściej lądowały w koszu.  Pokochałam kosmetyki Xen-Tan. Mają naprawdę kolor naturalnej opalenizny (nawet nie takiej z solarium, tylko naturalnej). Wszystko dzięki opatentowanych formułach i dodatku oliwkowego barwnika, który całkowicie eliminuje żółte i pomarańczowe odcienie. Przy doborze samoopalacza, właśnie tym się kieruje. Wolę być blada, niż mieć nienaturalnie wyglądającą opaleniznę.

Dark Lotion to przede wszystkim piękny czekoladowo-oliwkowy kolor . Łatwość aplikacji dzięki pompce. Bardzo trwały. Ma ładny zapach. Jest naprawdę ideałem, nie dziwię się, że pokochały go gwiazdy. Pod względem odcienia to mój ulubieniec. Cera wygląda na naturalnie opaloną, kolor który uzyskujemy na skórze jest zimniejszy niż w przypadku tradycyjnych samoopalaczy. Moroccan Tan jeszcze głębsza, bardziej czekoladowa i trwała opalenizna, niesamowity zapach i satynowa skóra.
W następnym poście pokażę opaleniznę uzyskana dzięki Xen-Tan. 
W tym poście są pierwsze efekty  KLIK

W swojej ofercie Xen Tan posiada jeszcze balsam stopniowo brązujący, który nadaje skórze złocisto-oliwkowy kolor i jest polecana dla osób o jaśniejszej karnacji, bądź tych którzy chcą stopniowo i delikatniej opalić skórę. 
To Transform Luxe - dostępny na  be-lux.pl



______________________________________________________________________________
GDZIE KUPIĆ: ZieloneLaboratorium.pl

Zielone Laboratorium  to kosmetyki z naszego rodzimego ogródka. W przenośni i dosłownie. Jej założycielki to dwie dziewczyny, które postanowiły produkować kosmetyki w pełni naturalne, nietestowane na zwierzętach bez obecności produktów pochodzenia zwierzęcego. Uwielbiam kosmetyki ekologiczne, a te szczególnie mi się spodobały. 
Przetestowałam krem do mycia ujędrniająco-regenerujący z aloesem i olejkiem pomarańczowym (świetnie odświeża, wygładza i nawilża skórę ) oraz Peeling do ciała wygładzający - z marchewką i płatkami owsianymi, który stał się moim hitem ! Duża pojemność, świetny ciepły, cytrusowy zapach i coś jeszcze... Nawilża, natłuszcza, a skóra po nim jest piekielnie gładka i miękka ;))



niedziela, 12 kwietnia 2015

PARTY CHIC - stylizacja na imprezę sukienka | wiosna lato



Często prosiłyście mnie o jakiś wyjściowy bądź imprezowy look. Tak więc dziś bardziej szykownie niż zazwyczaj ;) Wybrałam do tego mega zjawiskową srebrną sukienkę wyszywaną cekinami. Wg mojej opinii świetna jakość, za naprawdę niewielką cenę (ok. 70 zł z przesyłką). W związku z tym, że cekiny mogą czasem wyglądać tanio, dobrałam do tego czarne eleganckie dodatki. Takie miksy są wg mnie najlepsze, jeśli jeden element stylizacji jest bardzo efektowny i trzeba go czymś lekko stonować, bądź przełamać. Proponuję do tego lekkie buty mogą to być odkryte szpilki bądź sandały. Teoretycznie buty za kostkę skracają i obciążają nam trochę nogi, więc trzeba uważać, jednak w tym przypadku ażur niweluję trochę ten efekt.
Sukienka w takim wydaniu może być to propozycja nie tylko na imprezę, albo np. na ślub czy wieczorowe przyjęcie. Co i skąd pod zdjęciami ;)

 ps. Życzę Wam miłego tygodnia i zapraszam na weekend, gdyż startuje z nową kosmetyczną rubryką. Będą prezentować w niej kosmetyki, które używam a także recenzje kosmetycznych nowości :) pozdrawiam <3














   dress | sukienka - sheinside.com    mirror watch | zegarek - guess   blazer | marynarka - zara     sandały - czasnabuty.pl    sunglasses | okulary - escada    ring, necklace, earings | pierścionek, wisiorek, kolczyki - e-sentiell.com

czwartek, 9 kwietnia 2015

Rebellious | stylizacje wiosna 2015 | kurtka skórzana

Hej Kochani ! Opis za chwilkę
co i skąd na dole






tassel jacket - skórzana kurtka (ekologiczna)  z frędzlami - sheinside.com 
jeans- H&M            sunglasses | okulary przeciwsłoneczne - Escada
high heels | szpilki - wilady.pl  ceramic ringceramiczny pierścionek - e-sentiell.com    
 watch | zegarek - www.danielwellington.com 

ps. Mam dla Was też kody rabatowe :)
20% RABATU  Kod rabatowy: Pola20 na wilady.pl
15% zniżki na kod: hypnotizingfashion ważny do 15.04.15 na stronie www.danielwellington.com

czwartek, 2 kwietnia 2015

MAGICZNY ŚWIAT BLOGÓW... Zarobki próżnych blogerek | blogi o modzie

Po ostatnich doniesieniach na blogu Polacy Rodacy oraz artykule Pani Karoliny Korwin Piotrowskiej w serwisie kobieta.onet.pl, na temat zarobków blogerów, w świecie mody i plotek zawrzało. Powiem szczerze, byłam w szoku. Raz w związku z tym, że liczby podane nie były tak naprawdę, aż tak  szokujące, dwa że ów materiał nabrał takiego rozgłosu (co nota bene jest wyjaśnieniem całej zagadki)... ale od początku.


Kiedyś internet nie był tak powszechny ( a jeszcze wcześniej jego nie było). Wówczas, większość z nas masowało kupowała kolorowe magazyny o modzie, gwiazdach i stylu życia. Nie tylko w celach poradnikowych, ale przy okazji ciekawych artykułów, też z potrzeby"schamienia się",  życia życiem innych, poczytania plotek i poczucia tego blichtru wielkiego świata, rodem z czerwonych dywanów.

Z czasem internet zaczął zapewniać nam to wszystko za darmo. Portale plotkarskie, modowe, poradnikowe etc, stały się chlebem powszednim. Powszechność internetu spowodowała, że pojawiły się również niezależne osoby, które w sieci zaczęły dzielić się własnymi opiniami, sposobem na życie, modę itp - BLOGERZY.
Co zaoferowali? Bezpośredniość i szybkość przekazu. Statystyczna Kowalska, nie musi już płacić za gazetę. Na blogach znajdzie i interesujące artykuły, porady a także modę. Modę nie tylko taką, jaką pokazuje kilka tytułów ukazujących się raz w miesiącu na rynku (na ogół w jeden i ten sam sposób). Internet pokaże jej modę taką, która będzie dopasowana do jej potrzeb, do własnego stylu. Może przebierać do woli. Planuje zakupy? Nie musi czekać do następnego miesiąca na czasopismo, które i tak pokaże w większości nieaktualne rzeczy (od momentu powstawania numeru do czasu kiedy trafi do jej rąk, ze sklepów zdążą wykupić najciekawsze modele). Na interesującym ją blogu znajdzie nowości, może zapytać o to jak dana rzecz "sprawuje się" podczas używania... o jakość rozmiar i inne.. i dostanie na to odpowiedź OD RAZU. Mało tego, może nawet zawrze nowe znajomości, "zaprzyjaźni się " z autorką / autorem bloga. Bloger też nie jest tak anonimowy i bezosobowy jak prezentująca daną rzecz modelka, na stronie magazynu. Zatem może ją polubić, skrytykować, utożsamić się, bądź być ciekawą jej życia osobistego. Rodzą się sympatie i antypatie, które budzą niejednokrotnie większe emocje niż te, które wzbudzają gwiazdy i gwiazdeczki, które zna jedynie ze szklanego ekranu. Dlaczego? Bo blogerzy są bardziej ludzcy, bardziej "nasi"...
RÓŻNORODNOŚĆ TREŚCI
Żaden blog, poczytny nie będzie, kiedy nie będzie zawierał interesujących treści. ŻADEN. I tutaj pojawia się haczyk. Jesteśmy naprawdę różni. Dla jednego interesującą treścią będzie ciekawy artykuł, dla innego same obrazki (i tu również pełna dowolność). Jedni wolą taki, drudzy inny styl (w każdej dziedzinie, czy to moda, uroda, muzyka, styl wypowiedzi etc.) Niestety nie zmienią tego nawet najbardziej wyszukane gusta i siła perswazji opiniotwórczych dziennikarzy. Przecież właśnie narzucanie przez w.w. jednych i wciąż tych samych treści, stylu i opinii, odwiodło od nich sporą rzeszę czytelników, którzy przerzucili się właśnie na blogi, w poszukiwaniu większej niezależności, czegoś innego. Choć osobiście nie czytam, nie odwiedzam i nie podglądam tych topowych blogerek, które w komentowanym artykule są bohaterkami, nie sposób ująć im popularności. To, że ktoś ma, jak czytamy, grafomańskie teksty (nie oceniam, bo nie czytuję) no cóż..  Jest popyt jest podaż. Widocznie jej odbiorcom to odpowiada lub nie przeszkadza. Właśnie to moim zdaniem jest jednym z czynników magii blogów. Każdy ma dostęp do tego co lubi.
Dlaczego wobec tego, blogi tak drażnią (powinno się wydawać) że większość najpopularniejszych mediów i osobistości ze świata mody..?
BO TO CO NAS PODNIECA TO SIĘ NAZYWA KASA
No właśnie przez ten kolosalny spadek poczytności magazynów, który jest w dużej mierze spowodowany przez rozwój internetu i blogosfery. Wielkie koncerny wydawnicze mogą mówić o tym tylko za pomocą popularnych dziennikarzy. Jednak to i tak przynosi chyba tylko odwrotny skutek. Dlatego Ci co mądrzejsi, próbują wbić się w rytm nowej sytuacji i promować blogerki, licząc że w ten sposób zawrócą choć część utraconych odbiorców. Inni wolą black PR. Płynąc na fali hejtu, uszczypliwości. Jasnym zjawiskiem są też próby blokowania nowych/innych blogerów, w myśl zasady, że lepiej promować i dogadać się z 2-3 najpopularniejszymi, niż "walczyć" o czytelnika z całą blogosferą. Dlatego z drugiej strony jest tak wielka promocja, tylko właśnie tych wybranych. Moja opinia. To zła metoda, ponieważ ludzie nie lubią tego co im się na siłę narzuca. Długofalowo spowoduje to, odwrót od tych bardzo popularnych blogów. Celebryta będzie już tylko interesujący jako celebryta, a nie jako "swojak". Tak na marginesie wydaje mi się już to postępuje.  Z ciekawości weszłam na blog jednej z najpopularniejszych blogerek - promocja w programach tv, "wojewódzki, pudelki" itp. generalnie wszędzie gdzie się da - statystyki odsłon bloga 100 tys./msc nie powalają. Dla przykładu mój blog ok. 30-40 tys. (i to bez promocji w mediach szerokiego zasięgu). Owszem idzie to w innym kierunku. Wysoka rozpoznawalność to niewątpliwe jedna z największych kart przetargowych. Jeśli nie idzie za tym w parze (dostarczana przez blogi) informacja "gdzie to kupić" (bo tu ilość odwiedzin spada) to każdy dobry marketingowiec powie, że to tylko połowa sukcesu. Tylko pod tym względem mogę się zgodzić z burzą, odnośnie sowitych cenników tych blogerek. Ale nie demonizujmy ;) Grono odbiorców tych blogerek jest bardzo duże.
ZAROBKI
Słysząc 8 tys za post łapiemy się za głowę. Hmm.. przez chwilę się zastanówmy. Poczytny blog, to praca na cały etat. Niejednokrotnie z zaangażowaniem osób dodatkowych jak fotograf,  oraz kosztów finansowych reklama w mediach społecznościowych, zakup ciekawych rzeczy do pokazania (przecież nie wszystko blogerzy dostają w zamian za reklamę i nie wszystko pokazują za pieniądze). Średni koszt sesji zdjęciowej nawet u przeciętnego fotografa to 300-1000 zł. W przypadku profesjonalnego bloga, który przynosi dochody, nie można sobie pozwolić  tylko na foty z rąsi. Dochodzi do tego czas własny poświęcony na wybór odpowiednich stylizacji, sesje, obróbkę i wybór zdjęć, promocję bloga (która pochłania sporą część pracy i wysiłku), rozmowy ze współpracującymi z nami firmami, dogadywanie się w sprawach nowych, pisanie i zamieszczanie ciekawych treści, bywanie na eventach, prowadzenie korespondencji z czytelnikami. Kto prowadzi blog już jakiś czas, ten wie, że to często praca przekraczająca podwójnie 8-godzinny tryb pracy. Tak, nie ma co się oszukiwać, pomimo całej rzetelności przekazywanych treści, w którą szczerze wierze w blogosferze, pasji i przyjemności, w pewnym momencie blog staje się pracą. Jedni się dziwią, widząc tylko szczęśliwe buzie ubranych i pokazujących nowe ciuszki dziewczyn, czy chłopaków, nazywając blogerów słupami reklamowymi. Jednak mało osób zdaje sobie sprawę, że gdyby nie nasza ciężka praca, to na ten blog by pewnie nie trafili. Mało tego, najgłośniej "krzyczą" na ten temat osoby, które powinny znać to najlepiej. Dziennikarze,  kolorowych magazynów i inne osoby pracujące w branży. Robią to samo, tylko za jeszcze większe pieniądze. Magazyny, które do sesji zdjęciowych muszą zatrudniać nie tylko modelki, ale stylistów, fryzjerów producentów sesji, fotografów, fotoedytorów, redaktorów którzy zbiorą to w jedną całość, ale także specjalistów od marketingu i reklamy, którzy odpowiednio ulokują produkty i pobiorą odpowiednie opłaty. Praca blogera nie rożni prawie niczym, poza dwiema bardzo istotnymi rzeczami. ROBI TO WSZYSTKO SAM. oraz musi dołożyć do tego pierwiastek  "własnego ja" aby było to zgodne z własnym stylem.
Chociaż mój tekst nie odnosi się tylko, do artykułu Pani Karoliny Korwin-Piotrowskiej (którą swoją drogą cenię zwłaszcza za ciekawe wywiady, ale niekoniecznie za niektóre opinie i medialne burze bez puenty), tylko zapoczątkował moje przemyślenia, to jednak chciałabym wtrącić "małego prztyczka" . Pani Karolina pisze "Nikt mnie nie sponsoruje. Nie dostaję drogich prezentów. Ubrania kupuję sama, za fryzjera też płacę.".... no tak, tylko nie zwraca Pani już uwagi na to,  że programy których jest Pani twarzą, to robią (lokowanie produktu) . Nie wspomnę o tym, że do owych programów zatrudniane są wizażystki, stylistki, fryzjerzy etc. za których usługi płaci stacja. Czy to nie to samo?
I tak a propos tych zarobków, pominęłam jeszcze jedną kwestię. Przez długi długi czas wiele blogów nie przynosi żadnych korzyści. Blogerzy pracują wtedy za darmo, tylko inwestują. Nie dziwmy się, że skoro taka praca i poczynione wkłady, zaczynają przynosić wymierne rezultaty, nie robi tego dobroczynnie.
Nie twierdzę, że to wszystko nie jest po części trochę próżne. Bynajmniej. Jednak uważam, że takie zdanie, może mieć raczej ten kto zajmuje się sprawami wyższej wagi.  Nie piszę tego do nikogo personalnie, jednak jeśli ktoś kto sam zajmuje się modą, urodą, nowinkami technologicznymi, plotkami czy showbiznesem, a mówi o blogerach, że to co robią jest płytkie... No to przyganiał kocioł garnkowi. Bo robi to samo.

A sama kwestia wysokości tych zarobków. No cóż 3-8 tys za post - fakt, sporo. Jednak jeśli pracuje przy tym większa grupa ludzi, odejmie się koszty fotografa, promocji i podatku... Kwoty spadają i są i tak niższe niż malutki banerek na poczytnych portalach. Jeśli jednak są firmy, którym widocznie to się opłaca, to nie rozumiem w czym rzecz i o co tyle szumu. Dziennikarzom nikt w portfel nie zagląda, nawet w kontekście na jakim poziomie jest ich fach.
LIKE THIS POST------------

niedziela, 29 marca 2015

STYLIZACJA SPORTOWA z zegarkiem Daniel Wellington

Hypnotizing Fashion
Hej kochani. Dziś znów na sportowo. Zaczyna się wiosna, zbliża się lato, także to idealna pora na popracowanie nad sylwetką. Ja już właśnie zaczęłam. Trzymajcie kciuki :P Mam nadzieję, że wytrwam :P hehe a jak Wy radzicie sobie na siłowni, czy wolicie treningi w domu? Ktoś coś może polecić..?  
buziaki Pola

Do stylizacji założyłam też ekskluzywny zegarek Daniel Wellington. Zakochałam się w nim. Świetna jakość, bardzo dobre wykonanie. Prosty i elegancki. Zdobią go małe cyrkonie na cyferblacie, idealna i wygodniejsza alternatywa dla zegarków na złotej bransolecie.

ps. Dla moich czytelników 15% zniżki na kod: hypnotizingfashion ważny do 15.04.15
watch | zegarek - www.danielwellington.com

wiosna stylizacje 2015

stylizacja sportowa

daniel wellington zegarek


hypnotizingfashion

watch | zegarek - danielwellington.com             hoodie | bluza - answear.com              legginsy - zalando.pl             scarf cape | peleryna - choies.com

środa, 25 marca 2015

Take me to the beach! BIKINI GIRL


Sunny, yesterday my life was filled with rain.
Sunny, you smiled at me and really eased the pain.

Choć to nie o pogodzie, tak jakoś mi się kojarzy z tą piosenką;) No cóż , wiosna słońce, człowiek odżywa. W końcu !!! :) W ferworze tego nastroju, postanowiłam zamówić już kostium kąpielowy. Przesyłka z "zagramanicy" trochę trwa, więc na majówkę akurat ;) Przyszedł wcześniej więc już Wam pokazuję. 
Moja opinia: Jakość bardzo dobra. Noszę 34 , biust 65G - zamówiłam M-kę i jest ok. Biustonosz oceniam na rozm. M, a dół to raczej S. Fajnie , że wszystkie suwaczki działają, a góra rozpina się do końca :>

Całuję,
Pola :*

GDZIE GO KUPIĆ:
bikini - choies.com


sobota, 21 marca 2015

New 70' stylizacja wiosna 2015 | kombinezon jeansowy


Hej :) To drugi wpis w dniu dzisiejszym. Pierwszy TU. Tej wiosny będziemy inspirować się nie tylko latami '80 i '90, lecz także '70'. Jednak lata 70-te są mylnie utożsamiane tylko i wyłącznie z modą w stylu hippi. Owszem ten styl również królował, ale jak pewnie wiecie, wśród pacyfistycznie nastawionej wówczas młodzieży. Na co dzień i na salonach można było częściej zaobserwować, też podobne fasony do hippi, jednak w bardziej geometrycznych formach. Wszelkie kombinacje figur geometrycznych układających się w małe printy na tkaninach. Kolejnym trendem było łączenie różnych odcieni brązów. No i jeans, który wtedy zaczął wchodzić "na salony". Modne były też skórzane płaszcze i kurtki o marynarkowych fasonach oraz pilotki, przede wszystkim w brązach. 

STYLIZACJA
Właśnie te lata zainspirowały mnie do dzisiejszej stylizacji. Będę przypominać jak mantrę :) (gdyż czasem spotykam się, z komentarzami że dany element to nie moda z określonych lat) inspiracja, to nie odwzorowanie 1:1. Jest wiosna roku 2015, więc stylizacja ma w sobie różne elementy. Dzisiejsza to kombinezon z bonprix.pl oraz brązowe dodatki. Ps. kombinezon jest świetny, to hit tej wiosny (moja rada zamawiajcie rozm. mniejszy (mój to 32). Mimo, że na zdjęciu był jasny mój przyszedł ciemny. Już go troszkę rozjaśniłam w wybielaczu i zamierzam jeszcze nad nim popracować w ten sposób. W każdym razie jest na to podatny ;)

ps. RZECZY użyte w stylizacji i adresy sklepów znajdziecie pod zdjęciami ;)

 Miłego weekendu :*
Pola














jumpsuit | jeansowy kombinezon - kombinezony bonprix                leather jacket | kurtka - BOSS      watch | zegarek - Fossil          sunglasses | okulary przeciwsłoneczne - Prada        high heels | czółenka - ButyOk.com 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...